poniedziałek, 9 lutego 2015

Torty i torciki z mojej głowy… cz. 5

1618683_10205672608125591_7268745428926834339_n

1508657_10205672607605578_2730853876696371784_n

1743708_10205672607045564_8159452742520786680_n

532960_10205672607965587_2794223100693832590_n

10570331_10205672607005563_4839471562357986588_n

10915268_10205672606845559_1396678685301348206_n

10922634_10205672607405573_728621225398867537_n10940532_10205672607525576_7308179253997692666_n

10941838_10205672608285595_8133036776483919701_n

6 komentarzy:

  1. Po każdym takim wpisie, moja gębula otwiera się coraz bardzie i bardziej.
    Cuda po prostu kochana!

    OdpowiedzUsuń
  2. No po prostu niewiarygodne! One jak żywe wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne! Gratuluję talentu, z taką umiejętnością trzeba się urodzić. Nie wszystkiego jest człowiek w staniesię nauczyć! Super

    www.zaraz-wracam.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Wchodze na strone i mysle gdzie jest ten tort,pisze torty a pokazuje kwiatki , dopiero na 3zdjeciu aie zorientowalam!arcydzielo normalnie ile dni lepilas te kwiatki? Nawet nie chce sobie wyobrazacc jakie to czasochlonne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he he.... szczerze, cały tort robiłam dwa dni... tak lepienie jest czasochłonne, a w brew pozorom, trzeba lepić bardzo szybko, bo masa wysycha....

      Usuń