czwartek, 4 września 2014

Remont w ogrodzie–rozbiórka starego baseniku, oczka wodnego…

W końcu dorośliśmy do decyzji, że jednak trzeba ten bunkier skuć… Cięgle było mi szkoda tej budowli he he…. myślałam sobie, żeby go odremontować i marzyłam o pięknym oczku przy domu. Piotruś nawet kiedyś zaczął go uszczelniać, ale gdy popatrzyliśmy na to chłodnym okiem z mężem, doszliśmy wreszcie do wniosku, że aby zrobić coś z niego porządnego, potrzeba kupę kasy, a nas w najbliższych 15 latach zapewne nie będzie na to stać. A gdy będzie nas na to stać, lepiej będzie zrobić oczko od początku tak jak ma być, a nie remontować, coś co może nie zdawać egzaminu, a poza tym wielka dziura jest tylko potencjalnym niebezpieczeństwem dla dzieci. Mimo, że ogradzamy, zawsze któreś może tam wpaść i rozbić głowę…

Dlatego….

IMG_2688

IMG_2690

Piotrusiowi udało się dorwać pewną maszynkę, a raczej kochanemu teściowi… Rozbił nieco dno, ułożył peszle, żeby woda ładnie odchodziła do odwodnienia i zasypujemy tym gruzem, a na wierzch pójdzie urodzajka i trawka. No chyba że przyjdzie mi do głowy, żeby stworzyć tam jakąś półkolistą rabatę….

IMG_2722IMG_2692

IMG_2729

IMG_2730

IMG_2731

IMG_2732

2 komentarze:

  1. Ale ten Twój Piotruś, to robotna chłopina !!! Zawsze znajdzie sobie zajęcie... i to nie takie byle jakie, ale porządna demolka... hahaha... Pozdrowienia dla Złotej Rączki i reszty Rodzinki !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo... tak... jeszcze jedno nie skończone a już zabiera się za następne... teraz jak późno przyjeżdża z pracy, albo pada, nie ma kiedy kuć, to wziął się za robienie szopki na drewno.... Dzięki za pozdrowionka...

      Usuń