wtorek, 19 sierpnia 2014

Robótki, kocyk szydełkowy

Zobaczcie, co zaczęłam… Nigdy bym nie powiedziała, że kiedyś zacznę szydełkować… zawsze wydawało mi się, że jestem do tego zbyt nerwowa i mało cierpliwa… dawno, dawno zaczęłam się uczyć… he he chyba jak byłam w ciąży z Anielcią…

Pierwsza robótka, to również kocyk, ale do tej pory nie skończony, gdyż zgubiłam gdzieś jeden z kwadracików. Nie mam już tych włóczek i nie mam z czego go dorobić… A on gdzieś sobie leży i śmieje się ze mnie..

Druga rzecz którą zrobiłam, był kwiatuszek i listeczek do koszyczka wielkanocnego Anielci…

Trzecia - komin… też dla Anielci…

A tu chcę wam przedstawić czwarte moje dzieło… kocyk… na sprzedaż, lub dla dzidzi w brzuszku… Jak wam się podoba… proszę o wyrozumiałość… to ciągle moje początki… Jak myślicie, będzie coś z tego ?

IMG_2589

IMG_2591

IMG_2592

IMG_2594

IMG_2595

IMG_2596

IMG_2597

8 komentarzy:

  1. A tak na marginesie.... Uaga teraz będzie reklama... : ) Zapraszam do mojego SKLEPIKU gdzie znajdziecie śliczne kocyki Davida Fussenegera... Ja się w nich zakochałam od pierwszego wejrzenia.... http://www.kolory-marzen.pl/sen,005003.html

    OdpowiedzUsuń
  2. E no pewno, że będzie, fajnie wygląda :) Ja tam też się wystrzegałam szydełka, ale jak się zacznie to wciąga....

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocyk REWELACJA. Podoba mi się zestawienie kolorów i te kuleczki :-) i wydaje się bardzo cieplutki, w sam raz na chłodne wieczory dla maluteńkiego człowieczka. Naprawdę świetny.
    Ja też szydełkuje i z ręką na sercu mogę powiedzie, że to jest mój nałóg :-) Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, dzięki, bo ja się szybko zniechęcam.... ale na razie działam i kocyk się powiększa....

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwycam się okrutnie, oczywiście pozytywnie zazdroszcząc samozaparcia, zajęć Ci pewnie nie brak, a i tak takie cudeńka wyczarowujesz!!! Zachwlajcie, a może i ja się kiedyś skuszę na szydełkowanie! Ps. Piękne bąbelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he, dzięki... ja się skusiłam podczas ciąży... :)

      Usuń
  6. W ciąży zaczęłam przygodę z decoupage i też "trzyma mnie" do dziś ;)

    OdpowiedzUsuń