piątek, 11 lipca 2014

Wielka woda… strumyk na działce ( 17.05. 2014 )

A jeszcze, tak tylko szybko, chciałam wam pokazać w co zmienił się potoczek, którego można było przekroczyć prawie suchą stopą.... Zdjęcia z 17.05 niestety już po opadnięciu wody... Jak się dobrze przyjrzeć widać jak jest położona trawa i dokąd sięgała woda....

Tu część okalająca naszą działkę od północy…

panorama

IMG_0007

IMG_0009

IMG_0010

IMG_0012

IMG_0013

IMG_0014

IMG_0015IMG_0016

A tu już nasza część od strony wschodniej, koło wielkiej lipy….

IMG_0005

IMG_0006

A tu za stodołą…

IMG_0020

IMG_0022

IMG_0023

U nas jeszcze nigdy nie zdarzyło się by potoczek podszedł pod dom… płynie sobie w dość wysokim korycie, ale tempo w jakim potrafi się mały strumyczek zmienić w rzekę naprawdę daje do myślenia…

8 komentarzy:

  1. Mieszkasz w niesamowitym miejscu, a Twój domek wygląda jak z bajki :-) Uwielbiam do Ciebie zaglądać, już od dawna. Cieszę się bardzo, że zaczęłaś na nowo pisać. Będę Cię odwiedzać ;-) Ja, w sumie też wróciłam do blogowania. Dawniej prowadziłam bloga "Na rustykalnym poddaszu", (może pamiętasz... ), ale tak jakoś wyszło, że go usunęłam w przypływie chwili. Cieplutko pozdrawiam. Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ile razy ja też już nie usunęłam bloga, wciąż mam wątpliwości i obawy, tak się "obnażać" na oczach całego internetu... chyba kiedyś o tym pisałam... Fajnie że wróciłaś, oczywiście już zaglądnęłam do ciebie... I cudnie u ciebie tak kolorowo, trochę przeciwnie do mojej zieleni... Na pewno i na twoje poddasze będę zaglądać.. trzymaj się ciepło... musimy się wspierać...

      Usuń
  2. A to ci ... strumyczek... my od pewnego czasu dojrzewamy do pomysłu znalezienia gdzieś na świecie miejsca dla siebie, najlepiej blisko lasu albo jakiś górek, a marzeniem moim jest starodrzew i sad ze starymi drzewami owocowymi... uwielbiam tu bywać, napawać się i dalej motywować, swojego czasu myślałam jak to fajnie jest mieć na działce rzeczkę, ale jednak doszłam do wniosku, że na jej wcześniejszy bieg wpływu nie mam, a ludzie robią co chcą, tj drzewa wycinają w pień, nie nadbudowują koryta, a wręcz przeciwnie i później taka rzeka robi sobie co chce, siejąc spustoszenie... na które w tym moim marzeniu miejsca nie mam ;) A komary Was bardzo odwiedzają? Pozdrawiam i dużo ... odpoczynku życzę, przyda się, choć pewnie przygotowania w pełni...Zdrowia i spokoju dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nad rzeczką trzeba się zastanowić... Starodrzew, świetna sprawa, ale u nas np też ma trochę minusów... lecące gałęzie podczas wichur, duuuużo ciena na działce, problem w zimie czasem.... ale ja bym nie oddała naszych dębów za nic...
      Komary ? Niestety lubią naszą działeczkę...
      Dziękuję za pozdrowionka i ślę i do was....

      Usuń
  3. upss..faktycznie cicha woda......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko dobrze się skończyło.... teraz też strumyczek już się podniósł od wczoraj u nas leje non stop... Ale ponoć jutro ma być już ładniej...

      Usuń
  4. Noooo Kinga... Od lutego "prawie" nic.... a tu w lipcu cała Wasza wiosna się pojawiła !!! Wracam do czytania i oglądania zawilców ... i innych takich tam ... hahaha... Co do strumyka, który potrafi zamienić się w rzekę... był moment w ubiegłym roku, że mieszkaliśmy jakby na polu ryżowym, kiedy opady deszczu dopełniły całkiem niewielki staw niedaleko naszej działki !!! Powiem szczerze... były chwile grozy!!! Dobra... idę nacieszyć oko wiosennymi fotkami... a dla Was pozdrówka słoneczne i kolorowe przesyłam, Gabrysia***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wróciłam do bloga... trochę odetchnęłam, po bieganiu za dotacją i tysiącem innych spraw...teraz deszczowa pogoda, to człowiek ma więcej czasu... choć już czekam z utęsknieniem na słońce.... Dziękuję za odwiedzinki... i ja ślę ciepłe pozdrowionka w Twoją stronę...

      Usuń