piątek, 4 lipca 2014

Nieproszeni goście… 26.03.2014

A jeszcze wam chciałam coś pokazać.... Przychodzą do mnie kurki sąsiadki...

_MG_0893

Wszystko było ok do czasu.... przychodziły jak wyrzucałam odpadki na kompost i się stołowały... czasem jakaś zapędziła się na mój ogród, ale to rzadko.... poskubała trawkę i uciekała do siebie.... Ale ostatnio przychodzi do mnie już z pięć kur i kogut....
A tu, zobaczcie co kiedyś rano zastałam na moim ślicznym, zielonym daszku stodoły o którym wam kiedyś pisałam.... No zrujnowany... cały mech przekopany do góry nogami... a raczej korzonkami... Podejrzewam, że to właśnie ich sprawka....o nie... pogniewałam się..... a taki był łany dywanik...

_MG_0958

_MG_0959

_MG_0960

_MG_0961

_MG_0962

3 komentarze:

  1. A to paskudy, tak w szkodę wleźć:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale żeby tak wysoko "wlazły" ??? Masakra... to ci kury jedne !!!

    OdpowiedzUsuń