sobota, 14 grudnia 2013

Ogrzewanie

Tak, już chwilkę temu zaczęliśmy sezon grzewczy… Nasze ogrzewanie ma swoje uroki, ale i minusy… Trzeba wyjść na mrozik po drzewo, czesem się wykopci na pokój gdy zapomnę zamknąć wlotu powietrza, non stop wokół kominka trzeba zamiatać, bo siłą rzeczy przy podkładaniu, trzymaniu drewna się na śmieci, w nocy wygasa i znów rano trzeba mocniej naciągnąć kołdrę, albo szybko zapalać…

Ale… dla tego trzaskającego drzewa i dla tego widoku… i tego ciepełka, wyciągnięte nogi i kawka… Jak dla mnie… tylko kominek…

_MG_2048

_MG_2051

_MG_2054

_MG_2056

4 komentarze:

  1. Też o tym marzę ale nie wiem czy kaseta mi dom ogrzeje...W tej chwili mam piec kominkowy i pieco-kuchnię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno usiało by być rozprowadzenie ciepłego powietrza kanałami i turbinka... to jest nieuniknione na większych powierzchniach.... u nas zdaje egzamin rewelacyjnie, w łazience czasem jest aż za gorąco... ale mamy maleńki domek...

      Usuń
  2. I wystarczam Wam kominek? My też w Kubusiowie mamy ogrzewanie kominkiem.... faktycznie na górze jest ciepło ale dół.... masakra.... nasz dom też nie jest duży ma tylko 128m2. Pozdrawiam Gośka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, witam cię Gosiu i na blogu... :) Ale nawet z turbinką ? U nas wystarcza... i czasem jest nawet bardzo gorąco.. zazwyczaj mamy tak ok 21 - 23 stopni....my naprawdę mamy maleńki domek, to zaledwie 63m2 pow. użytkowej (nie całkowitej, tylko użytkowej)... nasz domek ma chyba 10m x 8-9m z zewnątrz...

      Usuń