czwartek, 14 listopada 2013

Z cyklu, kreatywna mama.

Tak, są takie dni gdy dziecku nie wystarczają zbawki porozrzucane po pokoju i wszystko go nudzi… wtedy musi wkroczyć mama ze swoją wyobraźnią i pomysłami na zabawy… Zobaczcie co, my tej jesieni tworzyłyśmy…

ZABAWA 1

(02.10.2013)

Potrzebne będzie:

Kawałek drewienka, gwoździki, młotek, gumeczki.

Anielcia gdy dorwała deseczkę za pierwszym razem, umiała nakładać gumeczki tylko na dwa gwoździki, a zajmowało ją to tak bardzo, że przegapiła swoją drzemkę południową i za nic nie chciała iść spać. Z każdym dniem doskonaliła sztukę ukałdania gumeczek. Można na niej tworzyć przeróżne kształty, wzory i rozetki. Naprawdę polecam, ale oczywiscie przestrzegam, że ze względu na gwoździki, trzeba mieć dzieciaczka cały czas pod okiem…

_MG_0800

_MG_0797

_MG_0806 _MG_0807

_MG_0801

_MG_0809

ZABAWA 2

(29.10.2013)

Potrzebne będzie:

Butelki plastikowe, woda, sreberko, nożyczki, barwniki spożywcze (lub farbki)

Pocięte sreberko na maleńkie kawałeczki, okazuje się, że też może być fascynujące, gdy pływa w kolorowej wodzie, może nie jest tak zajmujące jak gumeczki na gwoździkach, ale też dają dużo radochy zwłaszcza jak się słoneczko odbija w butelkach i sreberku. Można je obracać, turlać, trzęść… do jednej dla odmiany wrzuciłyśmy cieniutkie paseczki.

_MG_0924

_MG_0931

_MG_0933 _MG_0927

_MG_0940 _MG_0952

_MG_0941

_MG_0949

_MG_0960

_MG_0961 _MG_0964

ZABAWA 3

(05.11.2013)

Potrzebne będzie:

Ziemniaki, nożyk (do wycięcia kształtów), farbki i papiery.

Tak, rysowanie, malowanie i wszystko co się z tym wiąże, Anielcię pochłania bez reszty… uwielbia rysować, kolorować, malować, więc ta zabawa – PIECZĄTKOWANIE, również bardzo przypadła jej do gustu. Pewnie było by fajniej gdybyśmy miały duuży bristol, ale na małych kartkach też się da i też jest zabawa. Potem doszły jeszcze paluszki… dlatego polecam ubrać dziecku jakieś ciuszki drugiej klasy…   :)

_MG_1010

_MG_1012

_MG_1021 _MG_1024

_MG_1035

_MG_1038

_MG_1042

_MG_1043

Narazie tylko tyle z zabaw, ale już czekają na nas kolorowe liście w książkach. Jak będzie mróz, albo chlapa, albo znów przyjdzie po prostu marudny dzień, wyciągniemy kolorki…

1 komentarz:

  1. Bóg wie jakich kosztów się nie ponosi, a zaangażowany rodzic i dziecko - fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń