wtorek, 1 października 2013

“Odświerzenie” łazienki i prezent na walentynki.

Jak to zwykle u nas bywa “odświerzenie”, kończy się totalnym remontem. Tak również było z łazienką. Mieliśmy wyłącznie ją odmalować na nasz ulubiony kolor… biały. Łazienka początkowo wyglądała tak:

_MG_0456

Taką ją zastaliśmy gdy wprowadziliśmy się do domku i jakoś nigdy nie było czasu i funduszy aby ją porządnie wyremontować, a poza tym, wciąż mamy na nią inny plan, niż jest nawet w chwili obecnej. W lutym Piotruś zabrał się za “odświerzanie”.

Piotrek zdemontował tą uroczą szafkę wiszącą, zerwał pomysłowe i muszę powiedzieć dość praktyczne :) linoleum i mieliśmy pomalować całość farbą lateksową nic więcej.

Ale oczywiście jak to mój mąż (nienawidzi fuszerki) musi wszystko zrobić porządnie, no to jak malować, to trzeba by przerobić te rurki, które idą sprytnie na około kabiny (jak się ktoś dokładniej przyjży) i zamontować je jak należy. Żeby je zamontować jak należy, to może wpuścić je odrazu w ścianę. I rozpi…ducha… Demontaż kabiny, kucie, zgrzewanie rurek, szpachlowanie, blabla… No, ale to może od razu wymienić tą starą termę, kumpel ma na pozbyciu prawie nie używaną, a ta zakamieniona, ciągnie prądu jak głupia… No to dawaj następna robota… To teściowa z propozycją: “U nas na strychu przecież leży nowy brodzik z kabiną to weźcie sobie, a nie starą montujcie”, bardzo nam miło było… I znów remont się przeciąga, przerabianie rur bo inaczej biegną, syfony i inne duperelki… No wszystko gra… Zamontowane, poszpachlowane, można malować…

Piotrek stoi oparty o framugę i patrzy na łązienkę…

-Co tak myślisz? - pytam.

-Nie wiem czy ci mówić… ale jest wanna.

-Jaka wanna…

Okazało się, że brat Piotrka miał wannę jakoś też załatwiana za grosze, nawet sama nie wiem w jaki sposób, ale była ! A ja uwielbiam się pławić w gorącej wodzie, ale nic nie mówiłam bo wiem ile to roboty… chyba nic… ale na drugi dzień Piotrek przywiózł wannę i stwierdził, że to na walentynki… Bo akurat były…

A o to, co Piotrusiowi wyszło na koniec….

_MG_3454 _MG_3460

_MG_3455 _MG_3456

_MG_3459

_MG_3458

_MG_3461

Prawie wszystko z odzysku, ale nieźle wygląda prawda… Szkoda, że nie zrobiłam zdjęć jak ta toaletka i lustro wyglądały wcześniej… ale mamy więcej takich “antyków”,to jeszcze pokażę metamorfozę… Kosz na bieliznę, zrobiony własnoręcznie przez Piotrusia…!!! Dużo jeszcze do zrobienia… jak widać terma straszy, na podłodze najtańsze linoleum z OBI, baterie stare, kibelek baardzo stary i obrzydliwa spółczka, ale tak to jest, gdy trzeba wszystko swoimi siłami i jak najtaniej… Pomalutku… jeszcze zrobimy łazienkę na cuda… Jak pisałam, to tylko odświerzenie… Ale Piotrek się spisał na 5+

A tu foteki z odnawiania lustra i oczywiście pomocnica…..

IMG_0801 IMG_0798

6 komentarzy:

  1. Mi w ogóle mankamenty o których piszesz nie przeszkadzają. Ten bojler, czy co to tam jest, nawet pasuje do takiego stylu (u nas też wisi i mniej pasuje) Jest bardzo ładnie, a o robieniu własnymi siłami i tanim kosztem wiele wiem, bo sami tak działamy. Jedyne co bym zmieniła, a właściwie dodała to jakiś duży obraz nad wanną, czy coś takiego, bo pusta ta ściana. Może piszę tak, bo u nas wisi obraz nad wanną, ale taki i tak by u Was nie pasował, bo mamy łazienki w totalnie innych stylach, chociaż tu i tu wiejsko. Szafka pod umywalką genialna. Jak będziemy kiedyś robić łazienkę na piętrze, to chciałabym podobną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łazienka jest cudowna, no cóż ja wyznaję zasadę że dom to nie skansen ,są rzeczy które do funkcjonowania są niezbędne jak terma i muszą w nim być, jak się kiedyś uda to zmienić to fajnie jak nie to i tak Wasza nowa łazienka wygląda teraz fantastycznie. Gratulacje widać ile pracy włożyliście w to cacuszko:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. zaglądam do Ciebie pierwszy raz i pięknie tu, gratuluję łazienki zdecydowanie moje naturalne rustykalne klimaty,będę zaglądać, pozdrawiam Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wam za te słowa... zdjęcia troszkę nie oddają tego klimatu, jakieś dziwne ciemne wyszły i zielonkawe... ale wasze słowa kolejny raz dają siłę do dalszych działań...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne wnętrze, naprawdę mi się podoba... Zastanawiam się tylko jak została u was rozwiązana kwestia ogrzeawnia grzejniki nie rzucają się w oczy... czyżby ogrzewanie podłogowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach już pisałam w poprzedniej odpowiedzi, w suficie mamy wylot rury, przez którą doprowadzane jest ciepłe powietrze turbinką z kominka... Muszę powiedzieć, że musieliśmy nawet nieco zatkać ten wylot, gdyż było zbyt gorąco.. łazieneczka jest dość mała...

      Usuń