środa, 23 października 2013

Niedzielne spacerki, barany, koniki i las

Musze powiedzieć, że u nas jesień póki co jest cudna… Było parę chłodniejszych dni, kilka z deszczykiem, ale tak patrząc na całość… to jesień nas rozpieszcza… tfu, tfu odpukać… Pogoda więc sprzyja jesiennym spacerkom…

06.10.2013

U wujaszka na “Bocońcu”

_MG_3606

_MG_3608

_MG_3611

_MG_3612

_MG_3614

_MG_3616 _MG_3621

_MG_3625

_MG_3649

_MG_3636

_MG_3635 _MG_3638

Konisie

_MG_3662

_MG_3664

_MG_3665 _MG_3668

_MG_3667

_MG_3674

_MG_3678

Anielcię konisie urzekły wpatrywała się w nie jak w obrazek…

_MG_3679

_MG_3684 _MG_3686

_MG_3691 _MG_3692 _MG_3693

_MG_3695

13.10.2013

A w inną niedzielę wreszcie odkryliśmy las niedaleko nas…. (5min od domku)  :)   Aż wstyd sie przyznać, ale dopiero po trzech latach wreszcie udało nam się tam dotrzeć… Dowiedzieliśmy się o dogodnym wejściu… i poszliśmy…

_MG_3802

_MG_3834

_MG_3846 _MG_3856

_MG_3852

_MG_3860

panoramka

_MG_3841

_MG_3848

3 komentarze:

  1. Oj, konisie mogą urzec... Nieraz na całe zycie!

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na czwartym zdjęciu wyglądacie jak Frodo maszerujący z ekipą przez Shire :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem ci, że tak tam jest... to zaraz koło domu Szewczyków, Anka mówi, że całe dzieciństwo tam spędzili z Bartkiem w tych krzakach.... Mówię ci bajkowo, jakiś taki inny krajobraz... Cudnie... dawniej pasły się tam jeszcze barany...

      Usuń