poniedziałek, 5 listopada 2012

Ostatnie zdjęcia wczesnej jesieni (04.10.2012)

Piszę ostatnie zdjęcia, bo ostatnie z mojego aparatu... w ten dzień, migawka powiedziała "dość, idę na emeryturę" i skończyło się dobre. Więc znów nie złapałam jesieni w jej pięknej szacie w naszych krzaczkach. 

W ten dzień podglądałyśmy wiewiórki z Anielką, jak buszują w naszym koszyku z orzechami. Przychodziły dwie, na zmianę i nic sobie z nas nie robiąc, wybierały orzeszki. 






A nasza Aniela, coraz lepiej śtupta, wszystko ją interesuje, zachwyca... to nie samowite jak dla takiego dzieciaczka wszystko jest nowe i pierwsze....







8 komentarzy:

  1. Dzieciaki to sama słodycz, Tuptusiowa ciekawa świata, to widać.
    W wawce mamy taras pod orzechem włoskim, wiewiórki łupiny od orzeszków na głowę rzucają, innych amatorów tego smakołyku też pełno.
    Na siedlisku mniej oswojone widuję.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie po wyróżnienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YYYy... ślicznie dziękuję za wyróżnienie.... to dla mnie naprawdę miłe, ale nie do końca rozumiem o co w nich chodzi....

      Usuń
  3. Witam Cę serdecznie - zostałaś u mnie nominowana zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie jestem pierwsza. Również chciałabym Cie wyróżnić. Zapraszam do mnie po Liebster Blog. Musisz zajrzeć na blog osoby która Cię nominowała (u mnie http://belciabeata.blox.pl/html)i odpowiedzieć na pytania. Pozdrawiam. Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Puk, puk, puk... Co tam u Was słychać????

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawitałam tu u Ciebie i zostaję na dłużej z niecierpliwością czekając na posty kolejne. Twoja chatka jest niczym spełnienie marzeń. Tak to jest z tym losem, że płata figle, a jednak stawia na naszej drodze rzeczy i ludzi, pozornie nieistotne, a jednak tak ważne. Pozdrawiam Cię (Was) serdecnie,

    OdpowiedzUsuń