środa, 22 sierpnia 2012

Próg

Ostatnio nasze remonty w domku stoją w miejscu. Póki jest pogoda, staramy się to wykorzystać i pracujemy w ogrodzie, ale ostatnio troszkę padało i zmobilizowałam Piotrusia, żeby wstawił w końcu próg w salonie, bo nasz szkrabek ciągle wpadał w dziurę.... i tak, dzięki Anieli mamy próg. Trzeba go jeszcze troszkę poprawić, ale dziura już nie straszy.

Córa nie odstępowała swojego kochanego tatusia na krok, no i oczywiście jego narzędzi, które były najwspanialszymi zabawkami...






2 komentarze:

  1. No cóż :D
    Jest pracownik, jest i brygadzista. :D
    Całusy dla Malutkiej :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Próg jaki jest każdy widzi ale córcia- cudo!

    OdpowiedzUsuń