sobota, 23 czerwca 2012

Wiciokrzew

Podczas remontów z wielkiego Wiciokrzewu, została tylko mała odnoga... ale w ty roku na wiosnę przeprosiłam go bardzo... i mój Piotruś zrobił (zresztą obu) nowiutka drabinkę.... no i  krzewik odwdzięczył się przepięknie kwiatami i niesamowitym zapachem....


I kwiaty z bliższa, szkoda, że tak szybko przekwitł... to chyba sprawka tych deszczy...


1 komentarz:

  1. Wiciokrzew jest nie do zdarcia, a pokrój kwiatów zaiste fantastyczny.

    Wasz wygląda przepięknie!

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń