poniedziałek, 11 czerwca 2012

Orliki

Po inspiracji na blogu "moczarowy ogród" postanowiłam pokazać moje piękności... Szybko wybiegłam na deszcz, by zrobić parę zdjęć przekwitających już powoli Orlików... niestety krople były bezlitosne i wiele kwiatów już opadło... Oto, co zostało z mojej kolekcji smosiejek....



















Może nie tak spektakularne jak odmiany w moczarowym ogrodzie, ale też piękne, takie subtelne.... myślę, że w najbliższym czasie będę musiała zaopatrzyć się w kilka nowości jeśli chodzi o te piękne kwiaty....

4 komentarze:

  1. Cudności! Zwłaszcza ten fioletowy mnie zauroczył:-))) Będziesz zbierać nasiona?

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się... mam nadzieję tylko, że będę pamiętać, które to które...

    OdpowiedzUsuń
  3. Orliki są przecudne!!! U nas dopiero wsadzony pierwszy. Ledwie wychyla się znad ziemi. Ale hurra, ważne, że się przyjął.


    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. A jeszcze co do orlików, to mam mnóstwo samosiejek już z tamtego i poprzednich lat... mogłabym się wymienić na jakieś nasionka czegoś he he, tylko nie mam pojęcia jakie kolory to są (najprawdopodobniej niebieskie, fioletowe, albo fioletowe z białym środkiem...) tylko jak to wysłać ? Chyba, że ktoś chce sobie zrobić wycieczkę do Dobczyc... to zapraszam... ładna mieścinka z Zamkiem i jeziorem...

    OdpowiedzUsuń