poniedziałek, 11 czerwca 2012

Gość (18.05.2012)

Tak, pewnego ranka, bardzo, bardzo wcześnie obudziła nas nasza córcia... nie chciała spać... i dzięki niej zobaczyliśmy niecodziennego gościa na naszej łączce....




Częstował się moją dziką różą i weigelą..... ale... niech mu na zdrowie wyjdzie....

2 komentarze:

  1. No cóż, gość bardzo miły, ale szkody czyni. W moim ogrodzie dokładnie okorował młode drzewka.

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt, u teściowej zjadły wszystko co mogły, kapustę, czubki malin, pomidory... długo by wymieniać.. ale i tak cieszę się, że zaglądają do mojej chatki..

    OdpowiedzUsuń