sobota, 10 marca 2012

Dzięcioł w potrzasku

Nasza kotka jest bardzo łowna... Niestety instynkt nie zabrania jej chwytania oprócz mysz, kretów i innych gryzoni, również ptaków.... Zobaczcie co nam przyniosła ostatnio na poddasze...

Bogu dzięki i dzięki naszej szybkiej interwencji, dzięcioł przeżył... W dużym szoku został wypuszczony na wolność...

Dzięcioł zielony



3 komentarze:

  1. Jaki śliczny! Dobrze, że przeżył!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale piekny...och te nasze kocurki:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku, jak dobrze, że udało się to ptasie cudo uratować. Nasza Wiedźma też wciąż coś przynosi...

    OdpowiedzUsuń