czwartek, 2 lutego 2012

Karmnik

Uwielbiam ptaki.... Niestety na razie udało mi się uwiecznić tylko dzięcioła... ( zepsuty obiektyw ), a przychodzą jeszcze sikorki, oczywiście bogatki, modre i ubogie, dwa kowaliki, sójki i kosy...Widziałam jeszcze pełzacza i pliszki siwe, ale one gardzą moim karmnikiem... A od dwóch dni przylatuje zięba, choć one odlatują na zimę, ponoć coraz częściej zostają w Polsce i zimują...a jedna zimuje u mnie...  :)

No i oczywiście moje stadko bażantów... w tamtym roku widziałam dwa samce i chyba 3-4 samiczki, w tym roku przychodzi jeden samiec i jakieś samiczki ale nie widziałam ile ich jest...

W tamtym roku były jeszcze sikorki sosnówki i rudzik... ale moja Zmora kiedyś zakatowała rudzika i w tym roku żaden nie przychodzi... boję się, że to był właśnie ten Rudzik...


4 komentarze:

  1. super! nigdy nie widziałam na żywo dzięcioła :) To bardzo dobrze, że Wasza córcia będzie tak blisko przyrody rosła i dojrzewała. To ją niewątpliwie wzbogaci:))) Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. my też zrobiliśmy karmnik i obserwujemy ptaszki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, do nas też dzięcioły przylatywały na wyżerkę... Od ery kotów, na wszelki wypadek karmnik zlikwidowaliśmy. Jednak obserwacji ptasiej stołówki zza okna nam żal.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic piękniejszego nad taki widok z okna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń