poniedziałek, 5 września 2011

Moje prace

Ja oczywiście ze względu odmiennego stanu, nie wiele mogę pomóc przy remoncie, bo tu za ciężko, tam zbyt toksycznie, tam coś znów innego.... Więc co ja robię w tym czasie...? 
Oprócz roli nadwornego fotografa, kronikarza prac, próbuję jakoś pożytecznie wykorzystać moje wolne chwile...

Oczywiście nie wszystkie, nie myślcie, że taki pracuś ze mnie... zwłaszcza teraz, gdy brzuszek już mi ciąży, lubię poleniuchować...



kompociki z jabłek... Mmmm....




...grzybki z mojego ogródka, choć w tym roku jest ich tyle co kot napłakał...



...owocki....soczek malinkowy, porzeczki, borówki, jerzynki w słoiczku...



...również moje pomidorki... na słodko-kwaśno...i przecierki pomidorowe...

Zobaczymy czy będzie to wszystko w ogóle zjadliwe.... moje pierwsze przetworki-potworki.....