poniedziałek, 3 stycznia 2011

Święta, świeta i po świetach...

Święta sylwester, wizyta księdza... Wszystko pierwszy raz w nowym, starym domku...
Było cudnie, choć mój Piotruś wymyślił malowanie dzień przed wigilią i nie miałam na nic czasu.
Ozdoby, choinka ubrane w 5min.. ciastka, od kochanej teściowej, bo inaczej bym nie miała ani jednego na choinkę...ale najlepsze są spontaniczne decyzje dlatego i święta się pięknie udały i salon pomalowany.....








3 komentarze:

  1. Super. I ten pomysł na swiecznik-szacun.

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne te Twoje dekoracje! Bardzo się cieszę,że udaje Ci się realizować marzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak swojsko tam u Ciebie:-) piękny efekt! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń