piątek, 7 stycznia 2011

Dach cd. (14.09.2010)

Zrobiliśmy demolkę, to teraz trzeba było cos zbudować... Dzięki Bogu pomogła nam ekipa wujka, inaczej nie wiem jak długo byśmy się z tym bawili...

Stare krokiewki zostały odczyszczone, spowrotem wciągnięte na dach i zamontowane...

Nasz daszek

Nasz główny majster - Wujek Olek

Majster z synem, kuzynem mojego Piotrka-Bartkiem-pseudo: "Baka"

Mój Piotruś

Tu też, Prawie jak Janosik

Cała ekipa

Bo w rodzinie to jest siła...

Jak staruszki już zostały ustawione, trzeba było zrobić nową więźbę, wytrzymałą pod dachówkę.











I więźba prawie gotowa, jakieś tam poprawki, przykrycie folią, żeby nie napadało... itd. Jedna z większych robót zrobiona...

2 komentarze:

  1. jakoś mi się romantycznie zrobiło, gdy zobaczyłam ostatnie zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pieknie wykończyliscie te deski. Super.

    OdpowiedzUsuń