niedziela, 7 listopada 2010

Zwierzątka (20.07.2010)

Po parapetówce zostaliśmy się już  w naszej chatce... Sprzątaliśmy, wyrzucaliśmy, praliśmy, paliliśmy, wietrzyliśmy. Wszystko, żeby dało się jakoś zacząć mieszkać...Po malutku zwoziliśmy rzeczy, które były nam potrzebne. 

Z jednym takim przywozem, zabrała sie malutka kotka... i została już z nami, jak to dom bez kota ? Ja sobie nie wyobrażam... Nazwaliśmy ją "Zmora" bo była jak takie brzydkie kaczątko....






Teraz jest już trochę większa, ale zdjęcia kiedy indziej...

3 komentarze:

  1. Co to czasem przy przeprowadzce sie doczepi.
    Oj zmora to raczej na slicznosci wyrosła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczny kotek:) Nie moge sie doczekac zdjec domku w srodku:*

    OdpowiedzUsuń