piątek, 7 listopada 2014

Torty z mojej głowy cz. 2

Jeszcze kilka moich torcików….

PLAC BUDOWY

10025_10202845233082982_1255366060_n

400600_10202845234323013_821199911_n

1012384_10202845233282987_193520135_n

1511652_10202845234523018_815942304_n

1530329_10202845233442991_390706645_n

Zazwyczaj tak bywa, że jak coś zrobię fajnego, nowego, to potem komuś się to spodoba i chce takie samo… i tak powstał…

PLAC BUDOWY 2

1506832_10203115159350970_1696720880_n

1530315_10203115159750980_457732356_n

1798873_10203115158550950_1774714507_n

1888600_10203018150205802_521249401_n

1970719_10203115157110914_329451348_n

1978782_10203115157030912_797795661_n

Gdzieś w międzyczasie robiłam samą figurkę na torcika…

SKRZAT

1017635_10203018151525835_253567535_n

1601033_10203018151765841_215015924_n1601258_10203018150805817_333408362_n

1782028_10203018153165876_592636013_n1782142_10203018152525860_944556715_n

wtorek, 4 listopada 2014

Torty i torciki z mojej głowy… cz.1

Skoro tak wam się spodobał mój torcik, to chciałam wam pokazać inne moje dzieła… może nie tak spektakularne jak ten grzybek (to był mój popisowy numer), ale od czego wszystko się zaczęło… tzn. wszystko ? No takie moje pieczenie po znajomych i znajomych znajomych…

Powiem szczerze, że nie lubię tego robić, zawsze się człowiek uciapta niebotycznie i wszystko do koła, to nie wyjdzie jak się chciało i roboty przy tym i dłubaniny co nie miara, a ja nie należę do tych najcierpliwszych…  Uśmiech  Ale… jak widzę miny dzieci, które są na urodzinkach, to znów przyjmuję kolejne “zlecenie”….. TO dla nich zawsze robię te torciku ich frajda i uśmiechy wynagradzają wszystko… no i he he nie będę hipokrytką, dorobić też troszkę muszę...

Zaczęło się od torcików dla mojej córci… pierwszy nie wyszedł zbyt udanie, ale i tak wszyscy się zachwycali, nawet nie mam porządnego zdjęcia… potem na drugi roczek zrobiłam drugi w swoim życiu torcik i po urodzinkach koleżanka poprosiła mnie o tort dla swojej córci… Od niego zaczęła się przygoda z tortami…

Potem posypały się zamówienia koleżanek i kolegów z pracy mojej mamy… Musiała się przecież pochwalić dziełami córci… he he… i bardzo mi było miło…

Tak powstały…

1538915_10202751420977738_1303603908_n

1604539_10202751420457725_1023074328_n

1476246_10202751420017714_1342560708_n

1512788_10202751420257720_1998361599_n

1530497_10202751420857735_1410192497_n

Bałwanki

1043849_10202778549775941_920034772_n

1503820_10202778549695939_122898510_n

1512359_10202778549055923_1270477314_n

1521353_10202778550535960_1478089494_n

1600983_10202778550135950_1876464452_n

1601246_10202778549575936_1035992105_n

Świnki

I gdzieś w między czasie powstał jeszcze torcik – prezent dla naszego chrześnika Jasia, który zażyczył sobie tort ze swoim pieskiem….

1424486_10202751417257645_1403257879_n

1488227_10202751415977613_1401079694_n

1506018_10202751416537627_1368912905_n

1526824_10202751416257620_1777845471_n

1557444_10202751415897611_1185250840_n

Na dziś może tyle… żeby was za bardzo nie zasłodzić… Chciałam tylko powiedzieć, że nigdy wcześniej, nie piekłam żadnych tortów, ciast itp… jedne co to szarlotkę albo zwykłe drożdżowe.. nawet głupi biszkopt musiałam się nauczyć robić… masy, wszystko… dlatego początkowo bardzo sceptycznie podchodziłam do próśb o upieczenie torcika….

środa, 29 października 2014

Tort z wyobraźni….

Moja córcia co prawda miała urodzinki prawie miesiąc temu, ale chciałam się wam pochwalić moim dziełem. Wszyscy tak strasznie mnie chwalili, że się ośmieliłam i stwierdziłam, czas pokazać to szerszej publiczności…

Co powiecie na takie torciki dla dzieci ?

IMG_3055

IMG_3056

IMG_3057IMG_3058

IMG_3059IMG_3060

IMG_3061IMG_3067

IMG_3063

IMG_3064IMG_3065

IMG_3066

środa, 15 października 2014

Remont, odnawianie łóżeczka dla Anielci

Nowe-stare łóżeczko dla Anielci prawie gotowe… To kolejne cudo wykopane gdzieś na strychu… Anielcia powoli robi się za duża na swoje stare łóżeczko, a poza tym ono, zaraz będzie potrzebne dla nowego członka rodzinki… A ja to stare łózko wypatrzyłam  teściowej gdy jeszcze Anielci w planach nie było i strasznie mi się spodobało…

Teraz, koniecznie chciałam aby Anielcia miała takie cudne miejsce do spania… poza tym łatwiej było ją przekonać do opuszczenia starego łóżeczka… Teraz będzie mieć większe z kwiatuszkami, swoje własne, w którym zmieszczą się jej wszystkie konisie…

A jak wyglądało łóżeczko ?

IMG_3051

IMG_3050

To przednie czoło, a na dole odczyszczone już zagłowie z różyczkami…

IMG_3052

IMG_3053

IMG_3054

Teraz jest już pomalowane, dorobione boki, czekamy teraz na materac (na zmówienie bo niewymiarowy) i deskowanie (nie wiem jak to się nazywa – listewki ) do środka…

Co powiecie ?