wtorek, 26 sierpnia 2014

Remont poddasza – malowanie

Dziś pokażę jak się rozjaśniło w naszym pokoiku… Piotruś wziął się ostro w sobotę i po pracy. Wymalowane już belki i ściany…. Ach, już się pokojowo robi, a nie “strychowo”……

Co powiecie ?

IMG_2617

IMG_2619

IMG_2618IMG_2620

IMG_2622

IMG_2623IMG_2625

IMG_2624

IMG_2626IMG_2627

czwartek, 21 sierpnia 2014

Detale, które lubię…

Tak, dziś chciałam wam pokazać małe szczególiki, które uwielbiam w swoim domku… jednym z nich jest karnisz. Staaaary karnisz przywieziony ze starego mieszkania teściowej… W sumie są dwa, drugi wisi w kuchni. Przydałby się jeszcze jeden, na drugie okno w salonie. Piotruś go oczywiście odczyścił na glanc, ale już się troszkę spatynował i nabrał z powrotem swojego uroku…

No i prababcine, szydełkowe zazdrostki, firanki, firaneczki… mam ich sporo… niedawno moja babcia wygrzebała je z przepastnych głębin swoich zakamarków i podarowała je mnie… Kilka mam od teściowej i mojej cioci, które znów wygrzebują takie cacuszka na ciuchach…

IMG_2604

IMG_2602

IMG_2606

IMG_2598IMG_2607

IMG_2611IMG_2613

wtorek, 19 sierpnia 2014

Robótki, kocyk szydełkowy

Zobaczcie, co zaczęłam… Nigdy bym nie powiedziała, że kiedyś zacznę szydełkować… zawsze wydawało mi się, że jestem do tego zbyt nerwowa i mało cierpliwa… dawno, dawno zaczęłam się uczyć… he he chyba jak byłam w ciąży z Anielcią…

Pierwsza robótka, to również kocyk, ale do tej pory nie skończony, gdyż zgubiłam gdzieś jeden z kwadracików. Nie mam już tych włóczek i nie mam z czego go dorobić… A on gdzieś sobie leży i śmieje się ze mnie..

Druga rzecz którą zrobiłam, był kwiatuszek i listeczek do koszyczka wielkanocnego Anielci…

Trzecia - komin… też dla Anielci…

A tu chcę wam przedstawić czwarte moje dzieło… kocyk… na sprzedaż, lub dla dzidzi w brzuszku… Jak wam się podoba… proszę o wyrozumiałość… to ciągle moje początki… Jak myślicie, będzie coś z tego ?

IMG_2589

IMG_2591

IMG_2592

IMG_2594

IMG_2595

IMG_2596

IMG_2597

piątek, 8 sierpnia 2014

Remont przedpokoju

Tak, to kolejne miejsce w naszym domu, które jest podczas wiecznego remontu… Jak zwykle nie zrobiłam zdjęcia “przed”. Tak długo i wolno to trwa…

Powiem tylko tyle, że do tej pory nie było tej ścianki z małymi drzwiczkami (za którą jest w chwili obecnej grandziołek, w przyszłości nie będzie tam tych drzwiczek, natomiast powiększona będzie łazienka o to właśnie pomieszczenie. Ale to dopiero jak wygramy w totolotka, lub gdy mój sklepik wreszcie zacznie przynosić zyski, a nie same straty i mój mąż przestanie się biedny zacharowywać na śmierć dla nas – taka dygresja ) była tam tylko paskudna kotara, na podłodze goła wylewka, zakryta początkowo kawałkami linoleum, potem dywanikami. Drzwi były takie stare, nie wiem czy pamiętacie takie białe z duużą szybą i aluminiową klamką komunistyczne… to takie właśnie były… nie było parapetu, tylko pustak do którego wciąż wpadały różne małe rzeczy, kładzione przez nas na nim… he he… no i nie było progu…

A teraz wszystko wygląda tak…

Całość

IMG_2319IMG_2337

IMG_2338

IMG_2320

IMG_2339

IMG_2336

Drewniany parapet

IMG_2323

IMG_2324

IMG_2325

Drewniany próg, stopień do salonu

IMG_2326

IMG_2328

IMG_2340

IMG_2335

I małe stopki…  :  )

IMG_2329

IMG_2330 IMG_2331

I nasza brudna podłoga przy remoncie… Tak strasznie żałuję, że nie zrobiłam zdjęć, gdy Piotruś kładł te płytki…

IMG_2334

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Rabata w ognistych kolorach…

Jeszcze nie w pełni rozkwitu, ale… już zaczyna być ładnie…

IMG_2187

Irysy żółte rozpoczęły spektakl wraz z liliowcami, niestety już przekwitł, potem zczęły te wysokie żółte.. nie wiem co to jest… i montbrecja (krokosmia jak ktoś woli)… zaraz zakwitna rudbekie i dzielżany żółte i pomarańczowe…. będzie cudnie….

IMG_2190

IMG_2191

IMG_2192

IMG_2194IMG_2195

IMG_2196