poniedziałek, 26 stycznia 2015

A teraz…

Choineczka wyszła na polko… nie mogła odejść zbyt daleko, bo Anielcia płakała… więc zagląda nadal do nas przez okienko z tarasu… Ocieplona donica, żeby korzonki nie przemarzły… na wiosnę wsadzimy ja do ziemi… może przeżyje…

IMG_3929IMG_3931

IMG_3938IMG_3939

IMG_3941

czwartek, 22 stycznia 2015

Była sobie choinka

Anielcia w tym roku czekała na choinkę a niesamowitym upragnieniem… Miała obiecane że pójdzie do ogródka z tatą i będą razem ścinać choineczkę do domu… Ja oczywiście nie dałabym ściąć żadnego drzewka w ogrodzie, ale niestety na te akurat przyszedł czas, były chore i oprócz czubka całe uschnięte, już dawno mieliśmy pozwolenie, ale jakoś cały czas mi ich szkoda było…

Padła pierwsza… czubek miała tak paskudny i chory że się nie nadawała. Padła druga… troszkę lepsza, ale do domu też nie bardzo… Padła trzecia miała dwa czubki które przy upadku się złamały i też nie bardzo…

Dzieciątko moje było baaaaaardzo zawiedzione…

W dzień przed wigilią powiedziałam Piotrusiowi, że musimy kupić choinkę choćby nie wiem co, Anielcia co widziała w jakimś filmie, na reklamie czy gdziekolwiek choinkę było jej przykro… Było już baardzo późno, ale wcześniej nie mieliśmy czasu, praca itd. Pojechaliśmy… Ogrodniczy był otwarty ale nie było już co wybrać albo wielkie powyrastane, albo takie powygryzane… chcieliśmy w doniczce, żeby mona było ją jeszcze potem uratować… Okazało się, że w sklepie pracuje mój znajomy z podstawówki jeszcze i powiedział, że jedzie jeszcze jeden transport z choinkami powinien być do półgodziny… W domu czekał już Jędruś na cycusia, dzwonimy… jeszcze śpi, no to czekamy na choinki… późno, ciemno, ale jest pierwsze auto, same świerki i to takie sobie, ale jednego nam odłożyli… jest drugie auto… i nasza śliczna jodełka…

10882313_10205464796130421_8129892590899193773_nIMG_3439

10411257_10205464796890440_4118095372170744716_n10685471_10205464796970442_1305056410684227572_n

10441903_10205464642486580_1721752757582149706_n10801671_10205464640046519_441322618927796574_n

10882313_10205464806330676_7491608521178467073_n

10891643_10205464640366527_8073189712564876088_n

10891723_10205464639966517_1800736518130503139_n

10885424_10205464800730536_4449724735112059288_n10897738_10205464644646634_7966854958474560702_n

piątek, 16 stycznia 2015

Były sobie przygotowania (20.12.2014)

Były przygotowania do Świąt… Niestety znów bez śniegu… i mało klimatycznie, ale my staraliśmy się by te Święta odczuć…

Były ciasteczka…

IMG_3393IMG_3395

IMG_3398

IMG_3401

IMG_3404

IMG_3411

IMG_3419

0

IMG_3424

czwartek, 18 grudnia 2014

środa, 10 grudnia 2014

MOje dwa serca …

Brak mi słów… co mogę napisać ? Co dzieje się z miłością gdy rodzi się drugie dziecko ? Dzieli się ? Mnoży ? Nie umiem ładnie pisać, nie mam cudnego, wypielęgnowanego domu pełnego gadżetów, cudnych profesjonalnych zdjęć, jak Julka z “Szafa Tosi”, “Green Canoe”, czy “Z potrzeby Piękna”  i często swoich myśli nie umiem nawet sprecyzować i przelać na “papier”….

Ale chciałam wam tylko pokazać to…

IMG_3340

IMG_3344b

IMG_3347b

Moje miłości…

Kolory Marzeń ROMOCJA ŚWIĄTECZNA

PROMOCJA ŚWIĄTECZNA