środa, 17 września 2014

Jabłka…

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie zaczęła się jesień…. Zobaczcie co dziś robiłam… efekt tych działań jutro…

Jak myślicie co robiłam…. ?

IMG_2827

IMG_2828

IMG_2829

IMG_2830IMG_2831

IMG_2832

IMG_2834

piątek, 5 września 2014

Skuteczne mycie okien

Nie wiem jak wy, ale ja jeszcze takiego sposobu nie znalazłam… Używałam już różnych rzeczy od szmatek ze starych podkoszulków, specjalnych ściereczek co się samą wodą myje, ściereczek z mikrofibry, ręczników papierowych, , różnych płynów i tak i tak na moich oknach nadal są smugi…

Początkowo myślałam, że to wina tłustego silikonu, który Panowie, (którzy robili nam okna) rozpaprali po całych szybach i niczym nie dało się tego zmyć. Obiecywali nam specjalny płyn, ale oczywiście na obiecywaniu się skończyło… Nie pomógł nawet taki środek, który Piotruś z bratem używają w warsztacie do zmywania takich tłustych rzeczy, silikonów w autach…

Ale w sumie pomijając, że są szprosy (które sama sobie wymyśliłam), to okien mam nie wiele do mycia… najważniejsze mieć dobrą i fachową pomoc…

IMG_2697IMG_2704

IMG_2710IMG_2711

IMG_2718IMG_2719

czwartek, 4 września 2014

Remont w ogrodzie–rozbiórka starego baseniku, oczka wodnego…

W końcu dorośliśmy do decyzji, że jednak trzeba ten bunkier skuć… Cięgle było mi szkoda tej budowli he he…. myślałam sobie, żeby go odremontować i marzyłam o pięknym oczku przy domu. Piotruś nawet kiedyś zaczął go uszczelniać, ale gdy popatrzyliśmy na to chłodnym okiem z mężem, doszliśmy wreszcie do wniosku, że aby zrobić coś z niego porządnego, potrzeba kupę kasy, a nas w najbliższych 15 latach zapewne nie będzie na to stać. A gdy będzie nas na to stać, lepiej będzie zrobić oczko od początku tak jak ma być, a nie remontować, coś co może nie zdawać egzaminu, a poza tym wielka dziura jest tylko potencjalnym niebezpieczeństwem dla dzieci. Mimo, że ogradzamy, zawsze któreś może tam wpaść i rozbić głowę…

Dlatego….

IMG_2688

IMG_2690

Piotrusiowi udało się dorwać pewną maszynkę, a raczej kochanemu teściowi… Rozbił nieco dno, ułożył peszle, żeby woda ładnie odchodziła do odwodnienia i zasypujemy tym gruzem, a na wierzch pójdzie urodzajka i trawka. No chyba że przyjdzie mi do głowy, żeby stworzyć tam jakąś półkolistą rabatę….

IMG_2722IMG_2692

IMG_2729

IMG_2730

IMG_2731

IMG_2732

poniedziałek, 1 września 2014

Remont klatki schodowej, przedpokoiku, korytarzyka ?

Żadna nazwa mi nie pasuje… Bałam się, że wyjdzie mała ciasna kiszka… ale wyszła  ślicznie… Oczywiście wciąż w trakcie prac, ale już co nieco po niej widać…

IMG_2629IMG_2631

IMG_2630IMG_2632

IMG_2633

wtorek, 26 sierpnia 2014

Remont poddasza – malowanie

Dziś pokażę jak się rozjaśniło w naszym pokoiku… Piotruś wziął się ostro w sobotę i po pracy. Wymalowane już belki i ściany…. Ach, już się pokojowo robi, a nie “strychowo”……

Co powiecie ?

IMG_2617

IMG_2619

IMG_2618IMG_2620

IMG_2622

IMG_2623IMG_2625

IMG_2624

IMG_2626IMG_2627

czwartek, 21 sierpnia 2014

Detale, które lubię…

Tak, dziś chciałam wam pokazać małe szczególiki, które uwielbiam w swoim domku… jednym z nich jest karnisz. Staaaary karnisz przywieziony ze starego mieszkania teściowej… W sumie są dwa, drugi wisi w kuchni. Przydałby się jeszcze jeden, na drugie okno w salonie. Piotruś go oczywiście odczyścił na glanc, ale już się troszkę spatynował i nabrał z powrotem swojego uroku…

No i prababcine, szydełkowe zazdrostki, firanki, firaneczki… mam ich sporo… niedawno moja babcia wygrzebała je z przepastnych głębin swoich zakamarków i podarowała je mnie… Kilka mam od teściowej i mojej cioci, które znów wygrzebują takie cacuszka na ciuchach…

IMG_2604

IMG_2602

IMG_2606

IMG_2598IMG_2607

IMG_2611IMG_2613